Zabezpieczenie roweru

Inne poradniki rowerowe, rankingi oraz opinie internautów ...

9 komentarzy na temat Zabezpieczenie roweru

  1. herrRower napisał(a):

    Łańcuchy, u-locki, zapięcia z linkami i inne zabezpieczenia na nasz kochany jednoślad na niewiele się zdadzą, jeżeli nie będziemy przy tym myśleć … Nawet najlepsze zapięcie nie uchroni naszego roweru przed kradzieżą, zatem jedną z najlepszych metod jest unikanie potencjalnie niebezpiecznych miejsc. Ale oczywiście nie popadajmy z jednej skrajności w drugą – chyba dobrą opcją jest kupić rower, którego nikt nie będzie chciał ukraść 😛 A tak na poważnie – jednoślad blisko naszego miejsca zamieszkania, na widoku, z dobrym zapięciem skutecznie mogą odstraszyć jakiegoś amatora cudzej własności.

  2. Grzesiek napisał(a):

    Kilka lat temu zostawiłem rower na 2 minuty przed sklepem i w tym czasie mi go skradziono… od tamtego czasu zawsze korzystam z zapięcia na rower. Mam je zamocowane na stałe na ramie i nie przeszkadza ono w jeździe. Niby jest możliwość przecięcia go, ale jednak ryzyko jest niemalże zerowe. Ważne, żeby mieć jakiekolwiek zabezpieczenie, bo nigdy nic nie wiadomo.

  3. Lord napisał(a):

    Ja jeszcze nigdy nie miałem przykrych incydentów związanych z kradzieżą, ale zabezpieczenie roweru jest bardzo istotne. Kiedyś to lekceważyłem, ale stwierdziłem, że to głupota… przeciętne zapięcie rowerowe kosztuje 50zł, a rower np. 2000zł 😛 Lepiej wydać 50zł, niż stracić rower, który jest wart kilkadziesiąt razy więcej… logika 😀

  4. Barton napisał(a):

    Polecam Wam zdecydowanie U-Locka! Może i kosztuję trochę więcej niż klasyczne zapięcie na rower, ale jest to znacznie bardziej komfortowa opcja. Z zapięciami bywało czasami tak, że po jakimś czasie kluczyk się zacinał, a czasami nawet zostawał w środku i wtedy pojawiał się kłopot. Tutaj nie ma takiej możliwości 😉 Najlepiej jest wybrać jakiś lepszy model U-Locka, a nie te najtańsze.

  5. alonso napisał(a):

    Mieszkam w dużym mieście i powiem szczerze, że chociaż do tej pory nikt nigdy nie ukradł mi roweru, to nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez zapięcia zabezpieczającego. Tym bardziej, że jego koszt to kilkanaście złotych, a jednak zabezpiecza nasz – niekiedy bardzo drogi – rower. Także gorąco polecam wszystkim rowerzystom wyposażenie się w takie cudo:)

  6. kluha napisał(a):

    Niestety kiedyś ukradli mi rower, ale było to z mojej własnej głupoty bo zostawiłam go niezapiętego przed sklepem. Nie był jakiś drogi, ale chodzi o sam fakt. Moze gdybym go odpowiednio zabezpieczyła nie musiałabym wydawać pieniędzy na kolejny rower.

  7. rowerzysta napisał(a):

    Niestety w dzisiejszych czasach nie wyobrażam sobie zostawiania gdziekolwiek roweru bez zabezpieczenia. Muszę przyznać, że byłoby to wyjątkowo ryzykowne i nierozważne. Sam używam nawet dwóch zapięć ale to z powodu tego, że już raz skradziono mi rower:/ Także, naprawdę zapinajcie rowery, żeby mieć spokojną głowę.

  8. beata napisał(a):

    Zabezpieczenie do roweru jest mi niezbędne, ale nie do roweru tylko do… wózka dziecięcego 🙂 Mieszkam na trzecim piętrze i ciężko by mi było znosić gondole z dzieckiem, więc wózek przypinam na dole w klatce:) Jest to zabezpieczenie łańcuchowe.

  9. s2134 napisał(a):

    U-locki sa w zasadzie nic nie warte. zlodzieje nie potrzebują nawet przecinaka. wystarczy ze podniosą rower i wyłamią siłą zamek stosując dzwignię . 20 sekund i po sprawie. widziane 2 dni temu w Dublinie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *